Bardzo lubię takie połączenia. Choć na pozór może się wydawać, że te smaki ze sobą nie współgrają.
Sałatka jest pyszna, świeża i lekka.
Kosztowałam również połączenia z truskawkami oraz z gruszką + brzoskwinie z puszki.
Poniżej przedstawiam wersję z samymi gruszkami, mimo to uważam, że wersja z truskawkami pokrojonymi w plasterki jest najsmaczniejsza i najładniejsza wizualnie.
Sałatka ze szpinakiem, serem pleśniowym i gruszką
- świeży szpinak
- świeża gruszka lub truskawki lub gruszka+brzoskwinie z puszki
- łuskane orzechy włoskie - smakują najlepiej (ewentualnie podprażone płatki migdałów)
- ser pleśniowy Lazur
- oliwa
- ocet winny biały
- musztarda
- miód
- przyprawy
Na talerz wykładamy proporcje składników jakie nam pasują. Najwięcej powinno być liści szpinaku.
Na talerz rozkładamy umyty i odsączony szpinak. Owoce (wg uznania) kroimy w plasterki i rozkładamy na szpinaku. Ser kroimy w małą kostkę i również rozkładamy. Posypujemy orzechami.
Sos (przykładowe proporcje): Mieszamy ze sobą 4 łyżki oliwy, 1-2 łyżki octu winnego, 1 łyżka miodu, 1/2 łyżki musztardy stołowej. Sos próbujemy i doprawiamy wg własnego uznania, ma być słodko-kwaśny wyrazisty. Można dodać przyprawy tj. bazylia, oregano. Ja lubię ze świeżo zmielonym pieprzem.
Polewamy sałatkę sosem i gotowe.
Smacznego !!!
A tak wygląda wersja brzoskwiniowo-gruszkowa.
Od dziecka uwielbiałam patrzeć jak moja babcia łączy składniki i zagniata ciasto. A teraz sama z zamiłowaniem gotuję. Nagrodą jest, gdy komuś smakuje.
sweet-home-cooking.blogspot.pl
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gruszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gruszka. Pokaż wszystkie posty
piątek, 25 kwietnia 2014
niedziela, 7 lutego 2010
Strudla gruszkowa
Na stronie Pinterest (na której zawsze znajduję ciekawe pomysły wykonania i podania różnych potraw) znalazłam zastosowanie dla ciasta francuskiego i owoców.
A zważywszy, iż miałam gruszki, które dostałam od babuni wykonałam takie oto cudo.
Gruszki
pokroiłam w kawałki i udusiłam z cukrem i cynamonem w garnku. Następnie
postępowałam zgodnie ze zdjęciem wykonania ciastowego kłosa. Górę
ciasta posmarowałam roztrzepanym jajkiem. Zapiekałam do zarumienienia i
wyrośnięcia ciasta.
Jabłka na pewno smakowały by lepiej, ale i tak było pyszne.
(zdjęcie pochodzi ze strony Pinterest, dodane przez Ildiko Pennacchio)
A zważywszy, iż miałam gruszki, które dostałam od babuni wykonałam takie oto cudo.
Jabłka na pewno smakowały by lepiej, ale i tak było pyszne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
